Przecież nie wykonywałam farbowania włosów samodzielnie, tylko powierzyłam swoją głowę specjaliście, a mimo to włosy wypadły! Postanowiłam, że w tej sprawie nie odpuszczę! Złożyłam pozew do sądu. Domagałam się zwrotu poniesionych kosztów zabiegu oraz zadośćuczynienia za straty moralne – przez następne pół roku nie mogłam farbować włosów, wyglądałam jak strach na wróble, a włosy wypadały garściami. Dodatkowo lekarz zasugerował przeszczepienie włosów, gdyż moje włosy już nigdy nie odzyskają dawnej kondycji. Byłam załamana i strasznie zła! Na rozprawie, która odbyła się dwa miesiące po tym przykrym wydarzeniu, dowiodłam, że wypadanie włosów spowodowane było źle wykonanym zabiegiem i należy mi się odszkodowanie za poniesione straty. Sędzia przyznała mi rację i nakazała pozwanemu zapłacić 1000 zł tytułem zadośćuczynienia za poniesione straty. Wypadanie włosów.
